Posted on Dodaj komentarz

Jak wygląda sesja produktów na moją stronę

Jak wiecie, dopiero zaczynam i nie dysponuje nie wiadomo jakimi funduszami, które mogły by pokryć koszty idealnych zdjęć, każdego mojego produktu. To wiąże się z organizacją sesji zdjęciowej, najpierw większej, bo jest kilka wyrobów do obfotografowania. Później pojawia się większy problem, bo przy stworzeniu każdej kolejnej torby musiałabym lecieć z nią do fotografa, żeby zajął się tym profesjonalista. A to wymaga jeszcze większych nakładów.

Nie bardzo zatem miałam wyjście i wzięłam sprawy w swoje ręce. No może nie do końca…

Mam taką jedną znajomą, bynajmniej nie fotograf, co to jest bardzo miła i zgodziła się mi pomóc w naciskaniu na guziczek „zrób zdjęcie”. Notabene, ubolewam nad tym, że nie mogę sobie sama zrobić zdjęcia. Dobrego zdjęcia. Prawie nigdy na selfie nie wyglądam dobrze… sNo ale tak już jest, nie przeskoczę tego.

Wracając… Miałam taką wizję, że jednak te torebki i plecaki powinny być prezentowane na modelce. W tym wypadku, z braku laku, modelką zostałam ja. Cóż, nigdy nie sądziłam, że do tego dojdzie, bo z moimi krótkimi nogami i bynajmniej niechudziutką sylwetką, kariera modelki troszkę się rozjeżdża. Ale kto tu mówi o karierze, chodziło o kilka zdjęć torebek. Ja miałam być tylko tłem. Chyba nie poszło mi aż tak źle.

Coś Wam powiem, wiem że te zdjęcia nie są idealne, ale właściwie nie miały takie być. Wydaję mi się jednak, że swoje zadanie spełniają. Pokazują ich wygląd, zastosowanie i co ważne proporcjonalność względem człowieka. A mi nawet podoba się to całe „modelingowanie”.

Poza tym coraz częściej stosuję w swoim życiu zasadę „zrobione jest lepsze od idealnego”, która wbija mi do głowy Pani Swojego Czasu. No jak tu się z tym nie zgodzić? W przeciwnym razie, mój sklep nie powstałby jeszcze przez dłuższy czas, bo idealnie to nie jest prawie nigdy.

Ściskam ciepło, Maria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *