Posted on Dodaj komentarz

O kolekcji dla pań w ciąży

mariaszyje, mariapisze, kolekcja dla kobiet w ciąży

Od dzisiaj na moim sklepie można znaleźć ubrania dla kobiet w ciąży. Jak doskonale wiesz, zajmowałam się tym przez ostatnie kilka miesięcy, bo taki  temat wybrałam pracy dyplomowej. Nie zdradzę żadnej tajemnicy, kiedy powiem, że specjalnie taki temat wybrałam. Taki, w który się odnajdę, a potem będę mogła go wykorzystać w przyszłości.

Po rozmowach z kobietami, sprawdzeniu tego co  oferuje rynek kobietom ciężarnym, uznałam, że chętnie rozszerzę zakres dostępnych produktów.

Skupiłam się głównie na konstrukcjach, które mają kobietom służyć na co dzień. Ubrania przemyślane są w taki sposób, żeby poszerzały się, powiększały w okresie ciąży. A zatem, kiedy brzuszek jest jeszcze niewidoczny, spokojnie można nosić produkty jak zwykłe ubrania. Natomiast, kiedy ciało się powiększa, w tym głównie brzuch, wyroby albo same dostosowują się do zmian, albo kobieta , wiązaniami konstrukcyjnymi będzie manipulować rozmiarem (w zależności od projektu).

Każdy z projektów jest inny. Są one jedynie podobne jeśli chodzi o materiał, ponieważ ten jest rzeczywiście sprawdzony. Kształty sukienek są często bardzo różne od siebie, dlatego liczę na to, że każda znajdzie coś dla siebie.
W przyszłości, będę pracować również nad nowymi wzorami. Chciałabym także prowadzić te same kształty sukienek, które dostępne są dziś, tylko w innych kolorach i wzorach.

Dobra, teraz trochę o materiałach. Szukałam ich długo. Zastanawiałam się , co będzie najlepsze. W końcu znalazłam granatową wełnę, która się nadaje jak ulał. Przede wszystkim jest cienka, a na tym mi zależało, żeby sukienki były dość zwiewne. Po drugie wełna jest z domieszką poliestru, co sprawia, że produkty są łatwe w użytkowaniu i obsłudze.

Zanim ruszyła  sprzedaż, sprawdzałam jak materiały zachowują się w praniu, jak schną, czy się mną? I powiem Ci, że dobrze przeszły próbę!.
Moim priorytetem jest wygoda. Wyobrażałam sobie, że zmęczona kobieta po pracy ściąga sukienkę, wkładają do pralki, suszy na wieszaku i następnego dnia może ją założyć na kolejny dzień. I tak dokładnie jest. Materiał nadmiernie się nie gniecie, a jeśli tylko w odpowiedni sposób wywiesimy ubrania podczas suszenia, prasowanie jest tylko formalnością.

Dobrym aspektem domieszki poliestru jest to, że nie ma większego stresu z prasowaniem. Zwykła wełna bez żadnych dodatków, ma to do siebie, że trzeba bardzo uważać, żeby się nie sfilcowała, nie skurczyła. W moich produktach to ryzyko jest bardzo niskie. 🙂 Przecież ma być wygodnie.

W sklepie przy każdym produkcie dokładnie opisuję, jak się obchodzić z produktami, ale nie ma tu mowy o żadnym praniu w rękach (też tego tak nie lubicie?). Zresztą bez obaw, do każdego zamówienia dołączona jest karteczka z instrukcją jak prać i prasować.

Mam tutaj taką małą anegdotę.
Kiedy byłam jeszcze w szkole podstawowej, mieliśmy takie zadanie żeby napisać jaki wynalazek, który mamy w domu, najbardziej lubimy. Inne dzieci wypisywały że komputer, telefon, telewizor, jakieś sprzęty kuchenne. A ja wpisałam, że pralka. Pamiętam do dziś jak babeczka dziwnie  na mnie spojrzała, że taką prozaiczną rzecz podałam ( ale mam braci bliźniaków i widziałam ile czasu zajmuje ich opieranie!).  Wyobraź sobie, że nie masz teraz w domu pralki… Przecież to pół dnia stania przy baniaku z brudnymi ubraniami… Zatem, nie ma szans, żebym obarczyła Cię praniem ręcznym. 🙂

Jak to się dalej będzie rozwijać, czas pokarze. Właściwie nawet tym jestem podekscytowana 🙂

Jeśli masz jakieś przemyślenia a propos kolekcji, pisz, komentuj. Jestem ciekawa co myślisz. I bardzo czekam na twoje wrażenia.

Teraz ściskam, wracam do maszyny.

Maria

A co Ty byś wpisała, zapytana jaki sprzęt w domu najbardziej lubisz i cenisz?

Foto: Bartłomiej Sasuła
Modelka: Hanna Siodłak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *