Posted on Dodaj komentarz

Z wilkiem do Francji

mariaszyje - projekt wilka

Już za osiem dni opuszczę na czas jakiś mój kochany kraj i polecę do Francji. Powód wyjazdu jest dość ciekawy, stąd post.

Jakiś czas temu nasza kochana prowadząca najtrudniejszy przedmiot – konstrukcję ubioru (pisałam wam o tym ostatnio), zaproponowała nam uczestnictwo w projekcie we współpracy teatrów polskiego i francuskiego. Chodzi o zaprojektowanie  kostiumów  do spektaklu teatralnego. Jest to międzynarodowa produkcja polsko – francuska. Ma się opierać na pantomimie. Do nas należy zaprojektowanie strojów, do studentów architektury – aranżacja sceny.  W marcu  jedziemy z naszymi projektami do Francji, żeby reżyserowi wszystko zaprezentować. Nie muszę chyba dodawać, że decyzja była podjęta w sekundę, a właściwie podjęła się sama. Czy można przegapić taką okazję?

Zajęłyśmy się zatem projektami. Stworzyłyśmy nawet wstępny zarys scenariusza, bo Francuzi bardzo z tym zwlekali…

Mamy do zaprojektowania kostiumy trzech wilków, które są głównymi postaciami bajki. Będą one przebierać się na scenie w różne postacie z bajek w których wilk występował. Czyli Czerwony Kapturek z babcia i gajowym, trzy świnki oraz koźlątka.

Zaczęłyśmy od przypomnienia sobie bajek z dzieciństwa, ale również poznałam kilka nowych, jak np. wilk i zając, czy pies i wilk. Znacie? Potem każda z nas przynosiła na spotkania swoje szkice i propozycje. Wybraliśmy te najlepsze . Można powiedzieć, że ostateczny wilk jest zlepkiem kilku projektów. Co do ubrań poszczególnych postaci jak babcia, czerwony kapturek, świnki itp. nie są one zbyt skomplikowane. Wydaje się, że określenie  tych postaci jest już bardzo mocno zdefiniowane , więc właściwie nasze postaci będą wpisywać się w przyjęte dotychczas kanony.

Chodziło bardziej o to, by projekty uwzględniały wymóg , ze wilki będą przebierać się na scenie w poszczególne  postacie, wiec kostiumy  muszą być proste i szybkie do założenia dla aktora który będzie miał na sobie futrzany strój.

Przygotowania, a właściwie rozrysowywania trochę nam zajmują. Dzielimy się pracą, wiec nie jest to aż tak czasochłonne. Teraz właściwie trwają ostatnie poprawki i wykończenia. W przyszłym tygodniu, projekty, czyli całe albumy idą do druku, tak żeby bez problemów i niespodzianek zdążyć je przygotować i oprawić przed wyjazdem.

Najciekawsze przed nami – zobaczyć, jak nasze projekty zaczynają żyć na scenie. Ale o tym już po powrocie.

Trzymacie kciuki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *