Kiedyś byłam zwykłą koszulą w zgaszonym czerwonym kolorze – niczym specjalnym się nie wyróżniałam, ot, klasyk z męskiej szafy. Ale Maria spojrzała na mnie jak na potencjał, a nie jak na resztkę. No i proszę – mam nowe życie.
Dostałam kołnierz w różowo-białą kratkę – trochę słodki, trochę retro, z charakterem jak z lat 70. A żeby nie było mi za grzecznie, wykończono mnie lamówką, która ładnie podkreśla moje nowe linie i sprawia, że wyglądam jak koszula z historią, ale napisaną od nowa.
Jestem zgaszona, ale nie nudna. Z tkaniny, która pięknie układa się na ciele i oddycha. Wygodna, miękka, lekko przewrotna.
Najlepiej czuję się w towarzystwie dżinsów, lnianych spodni albo spódnicy z charakterem.
Dlaczego warto mnie mieć:
– jestem unikatem – przerobiona w jednym egzemplarzu,
– mam kołnierz w kratkę, który dodaje mi lekkości i humoru,
– wykończono mnie lamówką, dzięki czemu wyglądam perfekcyjnie nawet z bliska,
– uszyta i przerobiona w małej pracowni w Polsce,
– powstałam z tkanin z odzysku – 100% zero waste i 100% serca.
Pielęgnacja: prać w 30°C, delikatny program, wirowanie do 600 obrotów.
Nie jestem koszulą do siedzenia w kącie. Lubię słońce, ruch i kobiety, które też nie boją się pokazać, że mają własny styl.




Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.