mariaszyje
Poczuj się wygodnie w ciąży

Wiskoza – co powinnaś o niej wiedzieć?

Wiskoza to nieco dziwny twór. Niby pochodzi z roślinnych włókien, ale do materiałów naturalnych się nie zalicza. Co więcej, może nawet zastępować bawełnę, len, jedwab, ale przecież nimi nie jest. Więc o co z tym materiałem w ogóle chodzi?

Ogólnie:
Spokojnie postaram się prosto.

Wiskoza tworzona jest z celulozy, która uzyskiwana jest z drewna. Żeby z takiego budulca powstało włókno, potrzeba dość złożonych procesów technologicznych. Stąd wiskoza zaliczana jest do materiałów naturalnych – bo przecież z rośliny i do materiałów chemicznych, bo po prostu dużo chemikaliów używa się do jej produkcji w przetwarzaniu włókien celulozy.

Proste i logiczne, prawda?

Teraz przechodząc już do bardziej codziennych aspektów, muszę zauważyć, że możesz na swojej drodze spotkać wiele rodzajów wiskozy. To dlatego, że może mieć ona różne właściwości.
I tak, łącząc ją z innymi materiałami możemy uzyskiwać jej różne cechy w tym miękkość. Przykładowo, łączenie wełny z wiskozą, sprawia, że wełna jest przyjemna w dotyku. Albo kiedy łączymy ją z poliestrem, ten lepiej oddycha i przyjemniej się go nosi.

Dodam jeszcze, że możecie spotkać wiskozę w rożnych postaciach – zwykłej tkaniny (wygląda jak na zwiewną sukienkę letnią) i gęstszej dzianiny (to materiał, który ja wybrałam na sukienki). Właściwości materiału są takie same, ale wygląda on zupełnie inaczej. Ale to wszystko kwestia już samego tworzenia materiału, czyli albo tkania włókien wiskozowych, albo ich dziania. Dlatego struktura jest taka różna.
PS. Dajcie znać w komentarzu, czy chcecie poczytać też o podziale tkanina – dzianina. Może warto żebym to poruszyła?

Co dobrego daje nam wiskoza?

– jest przewiewna – ta właściwość wcale nie jest tak powszechna wśród włókien sztucznych. Ta cecha sprawia, że to jest dobry materiał na lato – letnie sukienki i koszulki. Koronawirus nieco pokrzyżował mi plany, bo moja kolekcja sukienek miała ukazać się trochę wcześniej. Ale mam nadzieje, że uda nam się pochodzić w tych sukienkach jeszcze tego lata.

– jest miękka – wiskoza jest bardzo przyjemna w dotyku. Stąd też moje sukienki robię aktualnie z wiskozy. No nie mam w szafie wygodniejszej części garderoby. Porównywalny jest dres, ale w sukience mogę wyjść właściwie wszędzie, a w dresie to nie do końca wszędzie wypada.

– jest elastyczna – w sukienkach postawiłam również na elastyczność, ponieważ wiem, jakie to jest ważne w codziennym życiu . Nic dzięki temu nas nie będzie ograniczało. Co więcej, kiedy ciało rośnie podczas ciąży, dzianina wiskozowa doskonale dopasuje się do ciała. Taki zabieg też jest dobry, kiedy zwyczajnie idziemy na imprezę i mamy obawy, czy po zjedzeniu pyszności, nasz brzuch nadal będzie mieścił się w ubraniach. Dzianina wiskozowa bardzo Wam w takich momentach pomoże, bo ten materiał bardzo pracuje (naciąga się we wszystkie strony. 😉

No dobra to teraz trochę o niedogodnościach, bo przecież takowe też są:

Przede wszystkim jest podatna na odkształcenia i gniecie się. Podczas prasowania należy uważać, na wyższą temperaturę, ponieważ gdy jest ona zbyt wysoka  materiał może się „wyświecać” w niektórych obszarach, zwłaszcza na szwach. Polecam prasowanie przez szmatkę oraz żelazkiem parowym.

Wiskoza głównie dziana, jest ciężka po praniu. Polecam zatem, aby suszyć ją na płasko. Kiedy powiesimy sukienkę na wieszaku, po kilku praniach, może się okazać, że jest naciągnięta w górnej części. Należy na to uważać, bo szkoda ubrań.

Wiskoza nie lubi również dużych temperatur w praniu. O tym już pisałam tutaj (link do wpisu o praniu), ale trzeba zawsze czytać metki, które mówią w ilu stopniach należy prać ubrania. Przy wiskozie należy być wyczulonym, bo może się kurczyć.

 

 

Gdzie ją znajdziesz?

Już wspominałam, że wiskoza jest świetnym dodatkiem do innych tkanin, jak np. poliester. Dzięki niej sztuczne tkaniny lepiej oddychają i chłoną wilgoć. Są też delikatniejsze w dotyku, więc właściwie możesz spotkać ją dość często. Co więcej, dodaje się ją również do szlachetnych materiałów, takich jak jedwab. Tak, tak! A to sprawia, że jedwab bardziej oddycha. Często też można spotkać podszewki wiskozowe. I na takie polecam się czaić 😉 One zdecydowanie najlepiej współdziałają z naszym nieustannie pocącym się ciałem. W sklepach możecie jeszcze spotkać podszewki poliestrowe, ale raczej od poliestru to się odwracajcie, bo łatwo się w tym zapocić, a wiskoza wcale nie jest dużo droższa i na pewno dużo przyjemniejsza i zwyczajnie zdrowsza podczas noszenia.

Mam nadzieję, że same już teraz rozumienie, że nie było innego wyjścia, jak tylko sukienki wiskozowe 🙂 Uważam, nieskromnie, że mój pomysł kształtów sukienek w połączeniu  z wiskozą to świetny duet, który przynosi wygodę w codzienności. No i jeszcze to, że są takie miłe w dotyku.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie śmiało. Chętnie na nie odpowiem.
Mam nadzieję, że temat wyczerpałam.

Ściskam Was mocno, choć tylko mentalnie, bo przecież teraz inaczej nie można.

Do następnego,
Maria

2 odpowiedzi

  1. Tkanina dzianina materiał, dla mnie wszytsko to brzmi na to samo i chyba zdarzało mi się używać ich zamiennie, chętnie o tym poczytam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

SKLEP INTERNETOWY

POZOSTAŁE WPISY:

Bambus

Gdzie go znajdziesz, co najlepiej nosić i czego się po nim spodziewać? I czy jest tak dobry, jak mówią?

Więcej »

WEŁNA

Bierzemy pod lupę wełnę i zobaczymy co jest warta.

Więcej »

Co nosić w ciąży?

Od razu na wstępie napiszę, nie ma jednej prostej odpowiedzi. Myślę, że o tym wiesz, że gotowce to lipa. A jeśli chodzi o ubiór, to

Więcej »

WYSZUKAJ