Twój koszyk

Druga ręka, pierwsza klasa. O sztuce wybierania ubrań z historią

Kupowanie ubrań z drugiej ręki to nie przypadek – to styl życia. I trochę sport ekstremalny. Bo second hand to nie tylko lumpeks, ale kraina modowych skarbów, gdzie zamiast nowości z sieciówek czekają rzeczy z duszą, charakterem i przeszłością.

Dlaczego warto kupować w second handach?

Po pierwsze – dla planety. Wybierając modę z drugiego obiegu, oszczędzasz wodę, energię i tony tkanin, które nie wylądują na wysypisku. Po drugie – dla siebie. Bo nic nie daje takiej satysfakcji, jak znalezienie jedwabnej koszuli za 12 zł i świadomość, że nikt inny nie będzie miał takiej samej.

W lumpeksie nie chodzi o łut szczęścia, tylko o oko do detalu. To trochę jak randka z historią mody: tu aksamit spotyka dżins, retro łączy się z nowoczesnością, a każda metka opowiada inny rozdział.

Jak kupować ubrania z drugiej ręki z głową i sercem

Zasada numer jeden: nie spiesz się. Lumpeks nagradza cierpliwych. Szukaj jakości – naturalnych tkanin, dobrze wszytych guzików, precyzyjnych szwów.

Zasada numer dwa: myśl kreatywnie. To, że koszula ma dziurkę, nie znaczy, że jej czas minął. Czasem wystarczy mała przeróbka, by stworzyć coś niepowtarzalnego. W mojej pracowni właśnie tak powstają koszule patchworkowe – z materiałów, które ktoś kiedyś odłożył. Każda z nich to ubranie z historią, które dostało nowe życie, kolor i radość.

Zasada numer trzy: materiał. Pamiętaj żeby był mięsisty i odpowiadał twoim potrzebom. Jeśli coś jest zbyt cienkie, może się szynko zniszczyć więc się zastanów (chyba że szukasz czegoś na lato, to inna sprawa). I sprawdzaj skład. W lumpeksach można znaleźć wszystko, więc i wełnę za półdarmo, ale i mnóstwo akrylu, którego jest wszędzie pełno.

Szybki wykaz materiałów:

Naturalne (najlepsze)
bawełna, wełna, jedwab, len

Sztuczne (też dobre)
tencel (lyocell), model, wiskoza 

Syntetyczne (omijaj)
akryl, poliester, poliamid, nylon,  

Moda z drugiego obiegu to nie trend – to przyszłość

Świadome zakupy to coś więcej niż moda. To decyzja, że chcemy nosić ubrania, które mają znaczenie. Takie, które pamiętają, zamiast się starzeć po jednym sezonie.

Bo prawda jest taka: ubrania z drugiej ręki potrafią być pierwszą ligą stylu. Wystarczy trochę odwagi i wyobraźni. A jeśli ktoś zapyta, skąd masz tę genialną koszulę, możesz odpowiedzieć z uśmiechem:
Z lumpeksu. Druga ręka, ale pierwsza klasa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *